Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna
 

Jakże radosna nowina rozbrzmiewa w szkolnych korytarzach! Minister Edukacji Barbara Nowacka wreszcie postanowiła spojrzeć na młodych ludzi z litością i podpisała dekret, który ma na celu uwolnienie ich spod jarzma codziennych męczarni w postaci prac domowych. Wszystko to za sprawą zapowiedzianej nowelizacji rozporządzenia dotyczącego oceniania, klasyfikowania i promowania uczniów w szkołach publicznych.

Oczywiście, MEN tłumaczy nam to jako wielką inicjatywę dla dobra naszych dzieci. Bo przecież te biedne, kruche istoty nie powinny być obciążane zbyt dużą ilością pracy po szkole, prawda? "Dzięki tej decyzji MEN wreszcie zauważa, że nasze życie poza szkołą też ma znaczenie" - komentuje z przekąsem jeden z uczniów szkoły podstawowej.

Ale czy to aby na pewno takie dobre rozwiązanie? W końcu, jakże bezcenne były te chwile spędzone nad zeszytem, godziny zmarnowane na rozwiązywanie zadań matematycznych czy pisanie streszczeń lektur. "No cóż, przynajmniej teraz będę miał więcej czasu na swoje ulubione gry komputerowe" - skwitował inny uczeń z klas starszych.

Jednakże nie wszystko stracone! W ramach zapewnienia, że uczniowie nie popadną w apatię i nie stracą całkowicie motywacji do nauki, nauczyciele będą nadal sprawdzać wykonane prace domowe. "No cóż, przynajmniej teraz będziemy mieli więcej czasu na przygotowanie tych prac, które i tak nie będą oceniane" - zauważa z przymrużeniem oka jedna z uczennic.

Ministerstwo Edukacji obiecuje, że wprowadzenie tych zmian nie wpłynie negatywnie na realizację programu nauczania. Bo przecież te prace domowe miały służyć tylko pogłębianiu wiedzy, prawda? "A ja myślałem, że to tylko tortury psychiczne" - ironizuje jeden z uczniów z klasy ósmej.

 

Co się zmieni w ustawie?

"Odchodzimy od obowiązkowych prac domowych w szkole podstawowej. W klasach I-III prace domowe nie będą zadawane, natomiast oczywiście dozwolone będą prace ćwiczące motorykę małą i one będą mogły być oceniane" - zauważyła Minister Edukacji, Barbara Nowacka. "Rozwój manualnej koordynacji dziecka jest absolutnie potrzebny" - dodaje, jakby ktoś miał jeszcze wątpliwości co do sensu tych działań.

Ale to nie koniec rewolucji! "W klasach IV-VIII w szkole podstawowej prace domowe będą nieobowiązkowe i nieoceniane" - oznajmiła minister. "To jest jedna z tych zmian, o której mówiliśmy już w czasie kampanii wyborczej. To jest też jedna z tych zmian, które były bardzo oczekiwane przez środowiska rodziców i środowiska młodych osób. Wielokrotnie alarmowały, że polskiej szkole potrzebne są zmiany, oddech, potrzebna jest troska o dobro dziecka, o jego dobrostan, czas na rozwój, jego czas na dobrą i głęboką edukację" - podkreśliła Nowacka.

Rozpoczynamy nową erę w edukacji, pełną nadziei na lepsze jutro dla naszych dzieci. Ale czy to faktycznie będzie krok w dobrą stronę, czy może tylko kolejny akt politycznej gry? Czas pokaże, czy te zmiany przyniosą oczekiwane efekty, czy tylko zagmatwają jeszcze bardziej nasz system edukacji. Jedno jest pewne - debata na ten temat będzie gorąca, a rodzice i uczniowie będą mieli wiele do powiedzenia.

 

Zabawa niemowląt - zobacz na Ceneo.pl

Przyjrzyjmy się skutkom z perspektywy dziecka

Zmiana w polityce dotyczącej prac domowych w szkołach podstawowych może mieć różnorodne konsekwencje dla rozwoju dzieci, zarówno pozytywne, jak i negatywne. Oto kilka potencjalnych skutków:

  1. Zwiększenie czasu wolnego: Zniesienie prac domowych może dać dzieciom więcej czasu na odpoczynek, zabawę i rozwijanie zainteresowań poza szkołą. Dłuższe godziny wolne mogą być korzystne dla zdrowia psychicznego i fizycznego dzieci, a także mogą sprzyjać kreatywności i samodzielności.

  2. Mniej stresu: Brak obowiązkowych prac domowych może zmniejszyć stres związany z nimi zarówno u dzieci, jak i ich rodziców. Dzieci nie będą już musiały martwić się o terminy czy oceny z prac domowych, co może poprawić ich samopoczucie i jakość snu.

  3. Zanik umiejętności samodyscypliny: Prace domowe nie tylko służą utrwalaniu wiedzy, ale także uczą dzieci samodyscypliny, zarządzania czasem i samodzielności w nauce. Bez tych regularnych zadań, dzieci mogą mieć trudności z rozwijaniem tych umiejętności.

  4. Różnice w edukacji pozaszkolnej: Rodzice mogą być zmotywowani do poszukiwania alternatywnych form nauki poza szkołą, takich jak korepetycje, zajęcia dodatkowe czy samodzielne ćwiczenia. Jednak nie wszystkie rodziny mogą sobie na to pozwolić, co może powodować powstanie nierówności w dostępie do dodatkowych zasobów edukacyjnych.

  5. Innowacje w podejściu do nauki: Brak prac domowych może zmusić szkoły i nauczycieli do poszukiwania nowych, kreatywnych sposobów nauczania i oceniania, które będą skuteczne bez konieczności domowych zadań. Może to prowadzić do innowacji pedagogicznych i lepszych doświadczeń edukacyjnych dla dzieci.

Podsumowując, zmiana w polityce dotyczącej prac domowych może mieć zróżnicowane konsekwencje dla rozwoju dzieci, wymagając równocześnie uwzględnienia zarówno korzyści, jak i wyzwań, z którymi dzieci mogą się zmierzyć w nowym środowisku edukacyjnym.

mainpapergaming

A jak to wpłynie na naszą branżę?

Zmiana ta, może rzeczywiście wpłynąć na funkcjonowanie sklepów z artykułami szkolnymi. Sklepy te często oferują szeroki wybór produktów związanych z nauką i wykonywaniem prac domowych, takich jak zeszyty, przybory do pisania, akcesoria plastyczne czy kalkulatory.

Jednakże, mimo że nie będzie już takiej konieczności wykonywania prac domowych, sklepy z artykułami szkolnymi wciąż mogą czerpać zyski z innych potrzeb uczniów i ich rodziców. Na przykład, mogą promować produkty związane z aktywnym stylem życia, kreatywnym rozwojem czy dodatkowymi zajęciami pozalekcyjnymi, które mogą być teraz bardziej popularne.

Ponadto, sklepy mogą również zaoferować różnorodne produkty mające zastosowanie w codziennym życiu ucznia, niekoniecznie związane z nauką w szkole. Mogą to być gadżety elektroniczne, wyposażenie do pokoju czy modna odzież i akcesoria.

W rezultacie, choć zmiana w polityce edukacyjnej może wpłynąć na pewne aspekty biznesu sklepów z artykułami szkolnymi, mogą one nadal prosperować, dostosowując się do zmieniających się potrzeb i preferencji klientów.

Niezaprzeczalnie możemy stwierdzić, że Polska szkoła podstawowa wkracza w nową erę - erę wolności od prac domowych! 

 

Jak to się wszystko potoczy? Czy uczniowie rzeczywiście zyskają na tej zmianie, czy może stracą więcej, niż zyskają? Czas pokaże, czy rzeczywiście jest to krok w dobrą stronę, czy może jedynie kolejny akt popisujący się na szkolnej scenie politycznej.

 bannerbiurfol

Wybrane ogłoszenia

Idealny dla każdego
Dostępny w 7 kolorach.
Zestaw zakreślaczy MP Poland
Dla dzieci 4+ z 20 aktywnościami.
Kredki ołówkowe ścieralne 12 kol.
Pudełka tekturowe na prezenty od zajączka :) albo ...
Idealne dla domowych artystów.
Najlepsza licencja tego roku!
Nowość w ofercie Rafcom.

Losowo wybrane artykuły branżowe

  • Navigator - papier klasy premium dostępny w ofercie Rafcom!

    Papiery w ofercie firmy Rafcom są zupełną nowością w jej asortymencie. Te klasy premium na pewno uzupełnią dotychczasowe zakupy wszystkich klientów.

    Więcej…  
  • Przedstawiciel PIAP w Radzie KIG

    Polska Izba Artykułów Promocyjnych po raz kolejny ma swojego reprezentanta w Radzie Krajowej Izby Gospodarczej. Zbigniew Grzeszczuk Członek Zarządu PIAP został wybrany i ponownie zasiądzie w składzie Rady KIG na kadencję: 2017-2021.

    Więcej…