Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!
Drukuj

Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna
 

Chciałam napisać post dla jesieniar i jesieniarzy 🍂🍁🍄🎃 Popleść o magii, kolorach, smakach, o tym wszystkim co nas czeka przez najbliższe tygodnie i dlaczego można to polubić. Miało być w tym wpisie przytulnie i sensualnie, ale nie będzie. Dlaczego?

Bo jeśli tak dalej pójdzie jesień będzie zupełnie inna niż ta, na którą miłośnicy brązów i czerwieni czekają 😢
Nie będzie okazji do zaprezentowania przygotowanej już kolekcji swetrów i czapek, nie będzie spacerów i grzania rąk na kubku cieplej herbaty w knajpce nad morzem, nie będzie szukania wiewiórek w parku i podrzucania im orzechów, nic nie będzie. Znów będziemy zamknięci w domach, w sklepach zabraknie papieru i makaronu, policjanci będą ganiać rowerzystów, dzieci będą całymi dniami truły, że straszna nuda i biły się dla rozrywki, osoby dotknięte przemocą nie będą miały drogi ucieczki, niezdiagnozowane na czas nowotwory będą zbierać czarne żniwo, a niektórzy się powieszą, bo nie będą umieli wybrać czy zostawić pieniądze w banku czy piekarni.
Będziemy oglądać jesień przez okna. Oby padało, zawsze mniej żal.
I to nie będzie wina wirusa, ani rządu, ani WHO, ani Billa Gatesa, ani nawet reptilian.
To będzie wina nas samych, którzy mijamy się codziennie na ulicy, spotykamy w kolejce w sklepie, mówimy dzień dobry w windzie. Sami sobie zgotujemy ten los.
Dlaczego?

Bo wiara słowiańskich plemion spomiędzy Bugu i Odry w światowe spiski jest niezmierzona, a jeszcze większa w to, że spadła na nich prawda objawiona, niczym dekalog na głowę Mojżesza. Ci wybrańcy wszechświata i losu nie dadzą się nabrać na jakąś tam „plandemię” i kaganek oświaty autokarami innym poniosą.
W końcu to naród buntowników, co pod niczyim butem się nie ugiął! Nie przydusili ich naziści ani sowieci, „Nowa era” z Sorosem i tajnymi agentami na najwyższych stanowiskach w światowych rządach też nie podoła.
Nie dadzą sobie założyć tych szmacianych kagańców, które mają zniewalać i siać terror. One nie pomagają nikomu, tylko są bombą biologiczną mającą przyczynić się do depopulacji. Kto nie słyszał o odmaseczkowym niedotlenieniu mózgu, grzybicy płucnej i masowych zatruciach dwutlenkiem węgla wśród użytkowników maseczek? Plan spiskowców jest bardzo sprytny, więc świat daje się manipulować, ale pod skrzydłami orła białego nie przejdzie. Nikt nikogo nie będzie depopulował, tutaj mamy się rozmnażać po bożemu. A jak umrą wszyscy starzy i chorzy, którzy i tak przecież kiedyś by umarli, będziemy płodzić jeszcze więcej dzieci, aż nam się ta pustka wypełni. A jak już u siebie ją wypełnimy, nie ustaniemy w produkcji, wypełnimy pustki w innych krajach i w końcu przejmiemy kontrolę nad światem. Od zawsze nam się to należało.

Możesz mieć opinię na każdy temat i wierzyć w to co wyżej.
Jeśli nie wierzysz w pandemię koronawirusa- ok.
Ja też nie wierzę w różne rzeczy, w które inni owszem, chociaż jestem do tego w zasadzie upoważniona, bo w przeciwieństwie do sars cov-2, który jest bytem niepodważalnym, udokumentowanym i coraz lepiej zbadanym, na ich istnienie żadnych dowodów nie ma.
Tylko ja z powodu braku wiary nie chciałbym przyczynić się do niczyjego nieszczęścia, ani skrzywdzić kogokolwiek, nawet przypadkiem.
PRIMUM NON NOCERE - to nie jest sentencja zarezerwowana tylko dla lekarzy.
Dyskutuj w internecie, oburzaj się i knuj, ale na ulicy ZAŁÓŻ MASECZKĘ.
Tylko tyle. To nie boli.
Zrób to z szacunku dla pary starszych sąsiadów z drugiego piętra, którzy zawsze patrzą na siebie z taką czułością, dziadka najlepszego kumpla twojego dziecka, który ma wytatuowany na ramieniu numer, ekspedientki po mastektomii i kobiety, która czeka na przeszczep wątroby, tej w czerwonej kurtce, codziennie rano jeździ z tobą autobusem.
Czy warto, żeby z powodu „kawałka szmaty” zniknęli już na zawsze z twojego ekosystemu?
Przemyśl to, proszę 🙏

Tymczasem drodzy jesieniarze i jesieniary idźcie do lasu póki jeszcze można. Napełnijcie kieszenie, siatki, plecaki, wiadra, cokolwiek wpadnie wam w ręce, skarbami, których teraz tam obfitość i zabierzcie ze sobą do domu. Kiedy już nie będzie można wychodzić rozsypiecie sobie to na stole nacieszycie oczy, nawdychacie zapachu po kokardkę i zajmiecie ręce duże i małe, bo z atrybutów jesieni niejedno cudo da się wyczarować.
Możecie skorzystać z naszego pomysłu 😎
Styropian ze śmieci, owoce lasu, farby i klej na gorąco. Pstryk! I na regale stoi jesienna, klimatyczna, wesoła ramka na zdjęcia, a na drzwiach wisi jesienny wianuszek 😃

 


Zrobiło się nastrojowo i dzieci przestały narzekać na nudę 😉🤩🥳

Do wykonania pracy użyliśmy:
farb akrylowych JOVI
pędzli JOVI School
Można je kupić w sklepie:
http://sklep.jovi.net.pl/

A Ty jak korzystasz z uroków jesieni? Podziel się także swoją inspiracją, którą podeślij na adres: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript. 

Apowyższy artykuł stworzyła Agnieszka Walędziak z Jowisz i Satelity

Kategoria: Po godzinach pracy scann.R Team
Odsłony: 2587