Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!
Drukuj

Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna
 

W ostatnim roku z obawy przed koronawirusem odwołano tysiące spotkań. Mimo tego, a może właśnie dlatego, prezesi i liderzy wielu znaczących firm są przekonani, że bezpośrednie spotkania i interakcje międzyludzkie są obecnie ważniejsze i cenniejsze niż kiedykolwiek. Jak jednak zapewnić skuteczną komunikację, kiedy profilaktyka antywirusowa zaleca zasłanianie nosa i ust oraz zachowanie dystansu społecznego?

Istoty ludzkie już w okresie niemowlęcym potrafią odczytywać wyraz twarzy innych. Jak twierdził Karol Darwin, ta zdolność prawdopodobnie zapewniła nam ewolucyjną przewagę. Ludzie od wieków zmieniają swoje zachowania, aby przetrwać i zapewnić ciągłość gatunku, dopasowując się do okoliczności i środowiska. Dlatego w obliczu pandemii stosujemy się do zaleceń, które nakłada na nas profilaktyka antywirusowa, a maseczka czy przyłbica ochronna szybko stały się po prostu kolejnym elementem naszej garderoby. W trosce o bezpieczeństwo swoje i innych przeszliśmy także od komunikacji osobistej do cyfrowej. Czy to oznacza, że spotkania biznesowe na stałe przeniosą się do sieci? Taki sposób porozumiewania się nie zastąpi kontaktu z żywym człowiekiem. Z kilku ważnych powodów.

Profilaktyka antywirusowa kontra ludzka natura – czy da się to pogodzić?

Pomimo wielu korzyści płynących z możliwości porozumiewania się za pomocą nowoczesnych technologii, badania pokazują, że nic nie jest w stanie zastąpić efektywnego doświadczenia komunikacji twarzą w twarz, które są 34 razy bardziej skuteczne niż e-maile. Wyłączne lub dominujące korzystanie z wirtualnych spotkań z pewnością niesie ze sobą negatywne konsekwencje, takie jak utrata kontekstowych i niewerbalnych wskazówek, podczas gdy język ciała stanowi istotną część całego procesu komunikacji. Z różnych badań wynika, że dla ponad 70% ankietowanych w budowaniu relacji biznesowych realne spotkanie jest najważniejsze. Z kolei dyrektorzy generalni wiedzą, że podstawą rozwoju biznesu są zaufanie i koleżeństwo. To one budują świetne zespoły, lojalność i to od nich zależy bogactwo i sukces przedsiębiorstwa. Ten sukces pochodzi z bezpośrednich interakcji i doświadczeń i jest przez nie budowany. Nie można go w żaden sposób stworzyć „wirtualnie”. Komunikacja twarzą w twarz to lepsze zrozumienie wzajemnych potrzeb, a docelowo - lepsze efekty współpracy. Czy jest możliwa w obecnych realiach? Profilaktyka antywirusowa nie wyklucza spotkań osobistych. Aby maksymalnie dobrze je wykorzystać, warto się upewnić, że nic nie będzie utrudniało wzajemnego porozumienia. 


Zobacz formę nowoczesnej komunikacji z firmą Newell Poland 


Naukowcy szacują, że od 65% do 93% emocjonalnego znaczenia wiadomości jest przekazywane niewerbalnie za pośrednictwem m.in. gestów i mimiki. Wiadomo też, że istnieje siedem emocji, rozpoznawanych w różnych kulturach, które są komunikowane przede wszystkim przez nasze twarze, jak: strach, zdziwienie, smutek, szczęście, złość, pogarda i wstręt. Ponadto ludzie mają tendencję do przetwarzania informacji zawartych w twarzy rozmówcy jako pewnej całości, zamiast skupiać się na indywidualnych cechach. Kiedy nasz rozmówca jest ukryty za maseczką, całościowe przetwarzanie zostaje zakłócone, a tym samym zakłócony zostaje cały proces komunikacyjny. Ponadto maseczka może czasami sprawiać wrażenie, że między tobą a osobą, z którą się komunikujesz, istnieje fizyczna bariera. W takich przypadkach często pojawia się naturalna tendencja do bezwiednego zdejmowania maseczki, by móc swobodnie mówić. Oczywiście zwykle są to sytuacje, w których profilaktyka antywirusowa szczególnie zaleca zasłanianie ust i nosa. Rozwiązaniem, który w łatwy sposób pozwala tego uniknąć, a przy tym umożliwia niczym nieskrępowaną komunikację, jest przyłbica ochronna. „Przyłbica ochronna ma istotnie wiele zalet, dzięki którym sprawdzi się świetnie także podczas spotkań biznesowych” – zauważa Joanna Heler-Kończakowska z firmy Etisoft. „Jest estetyczna, nie zniekształca obrazu, zapewnia szerokie pole widzenia i łatwo się ją czyści. Jest przy tym wygodna w noszeniu. – wylicza ekspert z Etisoft.

Dlaczego przyłbica ochronna jest nam ewolucyjnie bliższa niż maseczka?

Jesteśmy przyzwyczajeni do czytania twarzy jako całości. Wszystko wskazuje jednak na to, że profilaktyka antywirusowa nakazująca zasłanianie ust i nosa będzie nam jeszcze jakiś czas towarzyszyć. Jeśli więc nasi partnerzy biznesowi będą zamaskowani, będziemy musieli szybko się „przeprogramować” i częściej wykorzystywać długotrwały kontakt wzrokowy. Dla naszego gatunku nie jest to naturalne zachowanie. Większość zwierząt patrzy na siebie tylko po to, by zasygnalizować zagrożenie lub zainteresowanie. U ludzi interakcje społeczne są zwykle przerywane bardzo krótkimi okresami wzajemnego kontaktu wzrokowego, a odstępstwa od tego powodują, że czujemy się niekomfortowo. Brytyjskie badanie wykazało, że ludzie patrzą na siebie tylko przez 30–60% czasu podczas rozmowy. I nie chodzi tu o patrzenie sobie głęboko w oczy. Trudno więc sobie wyobrazić, że podczas spotkania biznesowego będziemy ciągle i uporczywie wpatrywać się w rozmówcę, bo oczy będą jedyną częścią twarzy wyrażającą emocje. Zdecydowanie lepiej nam wychodzi czytanie z ruchu warg, a to umożliwia tylko przyłbica ochronna.

Podsumowując – profilaktyka antywirusowa jest ważna, ale musimy utrzymywać spotkania twarzą w twarz, także w biznesie, aby skutecznie się komunikować. Jako ludzie musimy przy tym używać wszystkich naszych zmysłów, aby należycie zrozumieć niewerbalne sygnały, które wspierają przekaz słowny. Gdy podczas spotkania biznesowego my się uśmiechamy, a inni uśmiechają się do nas, w dobie pandemii zobaczenie tego umożliwia tylko przyłbica ochronna.

Przy kawce czy na sucho?

Restrykcje związane z higieną w wielu miejscach zakazały nawet spożywania ciepłych napojów. W salonie fryzjerskim już nie ugoszczą Cię pyszną kawą. U kosmetyczki herbatę też się nie napijesz. Na szczęście wewnętrzne spotkania biznesowe rządzą się swoimi prawami. Gość biznesowy w naszej firmie przede wszystkim powinien otrzymać przyłbicę. Maseczka w przypadku sektora B2B to chyba niezbyt komfortowe rozwiązanie. 

Ponadto, mimo wszystko zadbajmy o klimat z czasów "przed". Kawa, ciastko na osobnym talerzu, butelka wody dla każdego gościa oraz stojący tuż obok płyn do dezynfekcji to podstawa dzisiejszego wyposażenia. Do firm warto także zakupić oczyszczacze, które na bieżąco będą filtrowały powietrze.


Herbata Bifix Premium kompozycja owocowa, 6 smaków (60 x 2g)
 


 

Spotkania on-line

Obecnie chyba najlepszym rozwiązaniem komunikacji są spotkania on-line. Oczywiście nie zastąpią one nigdy spotkań w realu, jednak w dobie pandemii są świetną alternatywą. Obecnie gro firm tworzy swoje kanały do interakcji z klientem. Przykładem tutaj może być firma Newell Poland, która dla utrzymania stałego kontaktu na bieżąco komunikować się będzie z klientami przez swój kanał Youtube

Co mówi prawo?

Zgodnie z § 6 ust. 3 Rozporządzenia Rady Ministrów z 19 czerwca 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (Dz.U. z 2020r., poz. 1066) przedsiębiorcy oraz inne podmioty działalności związanej z organizacją, promocją lub zarządzaniem imprezami, takimi jak: targi, wystawy, kongresy, konferencje, spotkania, mogą je organizować, pod warunkiem jednak zapewnienia, aby w miejscu odbywania się imprezy znajdowała się nie więcej niż 1 osoba na 4 m2 powierzchni dostępnej dla uczestników, widzów lub klientów, z wyłączeniem obsługi.

Kolejne przepisy zawarte w § 8 ww. rozporządzenia nakazują, by zakłady pracy organizujące tego typu spotkania, zapewniły:

Ponadto, podczas organizacji spotkań czy innych imprez na większą liczbę osób warto rozważyć wprowadzenie dodatkowych środków ostrożności, m.in. takich jak:

 

Kategoria: Aktualności - branża biurowa
Odsłony: 2745